Praca z przyjaciółmi – tak czy nie?

Temat pracy z rodziną czy przyjaciółmi od zawsze budził wiele kontrowersji. Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy jest to dobre, czy nie. Najbezpieczniej powiedzieć – to zależy. Moim zdaniem głównie od tego, czy pracujemy z dojrzałymi i asertywnymi ludźmi. W poniższym tekście, podpowiem Ci jak zminimalizować ryzyko podejmując współpracę.

Zacznę od tego, jakie widzę dobre i słabe strony współpracy z rodziną czy przyjaciółmi.

Zalety

  • wiesz w czym jest dobry, a do czego nie do końca się nadaje – ta wiedza jest nieoceniona, wie o tym każdy, kto kiedykolwiek szukał pracownika
  • łatwiejsza i szybsza komunikacja
  • łatwo chwalić
  • będziecie spędzać razem dużo czasu – niestety,  bardzo szybko może się to okazać słabą stroną i rzutować na znajomość

Dla równowagi, wady

  • trudno krytykować
  • brak dystansu może być problemem podczas delegowania zadań
  • relacja może się rozpaść
  • może pojawić się rywalizacja
  • utrudniona integracja z zespołem

Zarówno plusów, jak i minusów jest więcej – wybrałam tu takie, które dla mnie są najważniejsze. Oczywiście, zalety mogą także zamienić się w wady. Wynika to z tego, że z przyjacielem, czy siostrą znamy się tylko na płaszczyźnie prywatnej – nie wiemy jak pracują, jak reagują na sytuacje stresowe czy pracę pod presją czasu.

Z mojego doświadczenia wynika również, że ludzi pracujących z bliskimi można podzielić na dwie skrajne grupy: tych, którzy starają się  bardziej i tych starających się znacznie mniej niż gdyby pracowali u nieznanego wcześniej pracodawcy. Pierwsza grupa nie chce zawieść osoby, z którą pracuje, więc jej efektywność jest bardzo wysoka. Druga natomiast, uznaje, że skoro pracuje u znajomego, nie musi się starać, bo „jakoś to będzie”. Jak nimi zarządzać? Obie grupy powinno się rozliczać ze wskaźników efektywności ustalonych na początku współpracy. Jeśli KPI będą należycie realizowane, to warto pracownika docenić, a gdy wykonane zadania nie spełniają naszych oczekiwań – korygować.

Dlatego też, zanim podejmiesz decyzję o pracy z kimś bliskim, odpowiedz sobie na trzy pytania

  1. Czy ma umiejętności lub wiedzę, której rzeczywiście potrzebujesz, bo jeśli nie, to szybko pojawi się frustracja i wzajemne pretensje.
  2. Czy wytrzymacie ze sobą tak dużo czasu – dobrym testem może być kilkudniowy wspólny wyjazd.
  3. Czy obie strony są asertywne – mówiąc o asertywności mam na myśli: komunikację bez krzyków, obrażania się, a także umiejętność przedstawiania i przyjmowania argumentów, oraz łatwość w przyznawaniu się do błędu  (czy braku wiedzy) i umiejętność proszenia o pomoc

Wbrew pozorom, trudno jest odpowiedzieć na te pytania, gdyż jest to możliwe dopiero po pewnym czasie wspólnej pracy. Wtedy jednak, najczęściej, jest już za późno.

Można jednak zminimalizować ryzyko, stosując się do pięciu sprawdzonych zasad

  1. Spróbuj pracy przy mniejszym projekcie, zanim podejmiesz stałą współpracę.
  2. Ustalcie wspólnie zasady pracy, czyli zakres obowiązków, KPI, kwestie finansowe.
  3. Wszystkie ustalenia potwierdzaj na piśmie, najlepiej w umowie.
  4. Dbaj o przyjaźń poza pracą. A gdy się spotykacie na gruncie prywatnym, to nie rozmawiajcie o sprawach zawodowych.
  5. Pozwól odejść, jeśli taka będzie decyzja.

Jeśli chodzi o moje doświadczenie w tym zakresie, to mam raczej dobre wzorce, wyłączywszy jeden przypadek. Ale bilans i tak jest na plus. Od lat moim wspólnikiem jest przyjaciel, ze względu na pokrewieństwo branż ściśle współpracuję z bratem, a od niedawna mam spółkę z przyjaciółką. Wszystko się da. Ważne jest tylko, aby od początku poukładać formalności.

Jestem ciekawa, jakie są Twoje doświadczenia w tej kwestii?

Dodaj komentarz